Recenzja

Pedicure. Warto iść do kosmetyczki czy nie?

Pedicure to usługa, która łączy w sobie trzy aspekty: pielęgnację, upiększanie i przyjemność. Żeby osiągnąć wymarzony cel, często po prostu trzeba postawić pierwszy krok. Salon urody może być tym miejscem, z którego każdy kolejny postawiony krok, będzie jeszcze przyjemniejszy. A to za sprawą pielęgnacji stóp. Czego możemy spodziewać się po zabiegu wykonanym w salonie Marzeny Gross?

Moje oczekiwania odnośnie tego zabiegu były bardzo wysokie. W związku z tym, że pielęgnacja stóp w zaciszu domowej łazienki, do tej pory była dla mnie satysfakcjonująca, oczekiwałam efektu, który rzeczywiście mnie zaskoczy. Przed rozpoczęciem zabiegu ustaliłam kryteria, które miały mi pomóc określić jego skuteczność oraz poziom zadowolenia klienta. Kluczem oceny były tu: dokładność wykonywanych kolejno etapów zabiegu, profesjonalizm kosmetyczki, komfort, atmosfera i efekt wizualny. Jak wypadła kosmetolog Salonu Urody Marzeny Gross podczas wykonywania tego zabiegu? Zapraszam do dalszej części recenzji.

Pomieszczenie, w którym wykonywany jest pedicure jest przestronne i estetyczne. Zabieg umilały mi zapalone świeczki i kwiaty w szklanych kulach. Oczywiście te elementy, pozwoliły mi szybciej przenieść się w stan odprężenia, ale nie zmniejszył mojej czujności. Ważne było dla mnie to, czy stopy będą narażone na kontakt z przedmiotami wtórnego użytku. Kosmetyczka workiem jednorazowym wyłożyła misę, w której miałam moczyć stopy i dopiero nalała do niej wody. To uspokoiło mnie i przekonało, że jestem w profesjonalnym salonie.

Rytuał pielęgnacji stóp rozpoczął się od ciepłej kąpieli z dodatkiem aromatycznej i dezynfekującej soli. Kilkanaście minut, podczas których stopy były przygotowane do kolejnych etapów, upłynęły mi w towarzystwie relaksacyjnej muzyki i kosmetyczki która opowiadała o zabiegu . Po wysuszeniu stóp przeszłyśmy do oceny stanu stóp i określeniu dalszej pielęgnacji. W związku z tym, że skóra moich stóp należy do delikatnej i dość cienkiej, kosmetyczka zaleciła mi na co dzień uważne dobieranie peelingu i bardzo delikatne złuszczanie zrogowaciałego naskórka, tak aby nie narażać się na uszkodzenia skóry. Po analizie, rozpoczęła się część właściwa zabiegu.

Etap drugi polega na wycięciu skórek oraz nadaniu paznokciom pożądanego kształtu. Dowiedziałam się, że powinnam, zrezygnować z zaokrąglania paznokci pilnikiem, a w zamian za to, stawiać na kwadratowy kształt płytki, co pomoże zapobiegać wrastaniu paznokci. Kosmetyczka wypolerowała płytki paznokci w celu wyrównania powierzchni. Ta część zabiegu w rezultacie okazała się przyjemna i nadała moim paznokciom piękny naturalny efekt. Obawiałam się bólu i naruszenia skórek przy paznokciach. Doświadczenie kosmetyczki okazało się tu być bardzo ważne. Wszystko przebiegło bezboleśnie i komfortowo. Zwróciłam uwagę na używane narzędzia- były starannie zapakowane w jałowe pakiety i wyciągane tuż przed zabiegiem. Po każdym kolejnym etapie były odkładane do dezynfekcji, co dało mi pewność, że poprzednia klientka, jak i ta, która przejdzie zabieg tuż po mnie, może być spokojna o higienę i własne bezpieczeństwo.

Tym co absolutnie przekonało mnie to tego, że profesjonalny pedicure jest o wiele bardziej efektowny od domowego, było użycie specjalistycznego frezu ścierającego. Urządzenie to służy do usuwania martwego naskórka. Odczucia przy tej części zabiegu porównałabym do delikatnego łaskotania stóp. Był to wstęp do jeszcze większej przyjemności, czyli masażu stóp. Po wygładzeniu stóp, kosmetyczka wsmarowała w stopy, specjalnie przeznaczony do rodzaju skóry krem. Profesjonalny masaż trwał około 15 minut.

Ostatnią częścią pedicure było wybranie z szerokiej gamy lakierów tego, który ozdobi paznokcie. I tu doświadczenie kosmetyczki okazało się znowu bezcenne. Paznokcie zostały pomalowane bardzo dokładnie i precyzyjnie. Nie było mowy o nierównej strukturze lakieru na płytce, czy niedociągnięciach. Po pomalowaniu paznokci, kosmetyczka nałożyła utwardzacz. Finalną częścią zabiegu było pozostawienie świeżo pomalowanych paznokci w lampie UV, której działanie miało utrwalić i przedłużyć piękny efekt.

Efekt końcowy i ocena: Od wykonanego zabiegu minął tydzień. Moje stopy są nadal gładkie i piękne. Lakier utrzymuje się w nienaruszonym stanie. Stopy są odporne na uszkodzenia, zauważam, że tendencja do rogowacenia skóry pięt jest mniejsza. Ocena zabiegu: bardzo pozytywna. Polecam.